co to jest paraben?

czym sa parabeny?

pochodzenie parabenów?

Marka wolna od parabenów firma Alqvimia http://www.alqvimia.pl

Alternatywa dla chemicznych dezodorantów Woda Szałwiowa Alqvimia

więcej http://www.sklep.alqvimia.pl/s12-wody-toaletowe.html

Wysokie obcasy
warto przeczytać o parabenach

więcej >>> http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6536895,Raban_o_parabeny.html

Poradnik zdrowie o parabenach

więcej >>> http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/twarz/parabeny-czyli-konserwanty-w-kosmetykach_37196.html

 

Alqvimia marka wolna od parabenów pochodnych ropy naftowej 

....,,
 Choć producenci kosmetyków próbują je przed nami ukryć, a już na pewno się nimi nie chwalą, konserwanty to nasi jedyni sprzymierzeńcy w walce z bakteriami i grzybami. Bez nich nie przeżyje żaden krem, a nawet jeśli przetrwa, może zaszkodzić skórze

Bowiem rozwijające się w kosmetykach mikroorganizmy obniżają jakość kosmetyku i mogą wywołać poważne infekcje u użytkowników. Wywołują je najczęściej bakterie, takie jak: Escherichia coli, Pseudomonas aeruginosa, Staphylococcus aureus, oraz grzyby Candida albicans i Aspergillus niger. Szczególnie niebezpieczne są bakterie Gram-ujemne, np. pałeczka okrężnicy (Escherichia coli), bo łatwo przystosowują się do warunków środowiskowych. Konserwacji nie wymagają tylko te kosmetyki, które nie są pożywką dla mikroorganizmów, np. bezwodne preparaty oleiste. O trwałości innych formuł decydują konsystencja, odczyn (pH) kosmetyku oraz jakość i zawartość wody, która jest świetną pożywką dla drobnoustrojów. 

Palcem? A fe!

To, co siedzi w kremie, to jedno, wyzwaniem dla producentów kosmetyków są jednak zanieczyszczenia wtórne, których źródłem są mikroorganizmy znajdujące się w otoczeniu. Dlatego ważny jest rodzaj i wielkość opakowania. Najbezpieczniejsze są te, które ograniczają dostęp mikroorganizmów: w tubkach, w sprayu, z dozownikiem, ponieważ mały otwór ogranicza możliwość wtórnego zakażenia preparatu. A o takie najłatwiej, gdy sięgamy palcem do słoiczka z kremem. Ilość bakterii, które wtedy wprowadzamy, to prawdziwa bomba z opóźnionym zapłonem. Gdy wybuchnie, łatwo to rozpoznasz lub poczujesz. W zepsutym kremie rozdzielają się fazy tłuszczowa i wodna, zmieniają się konsystencja, zapach, barwa, a w pastach do zębów, płynach do płukania ust czy pomadkach zmienia się smak. 

W kupie raźniej

Środki konserwujące - poza barwnikami i związkami zapachowymi - to jeden z najbardziej kontrowersyjnych surowców kosmetycznych. Są przyczyną częstych alergii. Dlatego trudno o 'złoty środek' i dogodzenie konsumentowi. Jeżeli bowiem konserwant jest łagodny, to zazwyczaj mniej skuteczny. Z kolei mocniejszy upora się z większością mikroorganizmów, ale może podrażnić skórę. Idealny konserwant powinien zatem w niskich stężeniach i w szerokim zakresie pH działać na różne mikroorganizmy. Powinien być obojętny chemicznie, pozbawiony smaku, zapachu i koloru, a poza tym odporny na działanie światła, tlenu i temperatury. Taki jednak nie istnieje, dlatego w kremie zwykle znajduje się ich kilka. Obecność jednego wzmacnia działanie drugiego, dzięki czemu można je stosować w mniejszych ilościach. Dobór konserwantów to wyzwanie dla technologa. Rodzaj i ilość substancji konserwującej jest dobierana indywidualnie do każdej receptury (robi się tzw. test obciążeniowy, po ang. challenge test). 

Parabeny, formalina i inni 

Najbardziej znane są parabeny (estry kwasu p-hydroksybenzoesowego) w postaci estru metylowego, czyli parabenu M (nazwa handlowa - Methylparaben), estru etylowego - parabenu A (Ethylparaben), lub estru propylowego - parabenu P (Propylparaben). Stosowane od dawna są według opinii fachowców bezpieczne i rzadko wywołują alergie. Znajdują się w preparatach znanych firm, które dokładnie badają swoje kosmetyki. Zarzuty, które w latach 2003-04 pojawiły się w stosunku do parabenów (że zawarte w dezodorantach powodują nowotwory węzłów chłonnych - ich obecność stwierdzono w zmienionej tkance), nie zostały potwierdzone. Zdementowano je, twierdząc, że nie działają one rakotwórczo, ale tkanka nowotworowa może je chłonąć. Ponieważ ziarno niepewności zostało jednak zasiane, niektóre laboratoria zaczęły wymieniać parabeny na inne konserwanty, a na opakowaniach pojawiły się napisy 'Paraben free'. Potwierdzoną opinię dokuczliwego konserwantu ma formaldehyd, czyli formalina, a także związki go wydzielające, np. bezwonna hydantoina (INCI - DMDM Hydantoin). W UE konserwant ten dopuszcza się we wszystkich wyrobach prócz kosmetyków dla małych dzieci, ale gdy zawartość wolnego formaldehydu (formaliny) w kosmetyku przekracza 500 ppm, na etykiecie preparatu powinno się pojawić ostrzeżenie. Zastosowanie znajduje on zatem w kosmetykach do szybkiego spłukiwania (np. szamponach czy żelach) oraz utwardzaczach do paznokci. Do tej samej grupy konserwantów należą imidazolidynylomocznik (INCI - Imidazolidinyl Urea) i diazolidynylo mocznik (INCI - Diazolidinyl Urea) obecne w recepturach szamponów i dezodorantów oraz 2-bromo-2--nitropropane-1,3-diol znany pod nazwami handlowymi Bronopol lub Gropol. Wszystkie trzy dobrze współdziałają z parabenami. Innym popularnym konserwantem jest mieszanina metylochloroizotiazoliny (MCI) i metyloizotiazoliny (MI) występująca głównie w szamponach i emulsjach, znana też pod nazwą handlową Kathon. 

Srebro, olej i alkohol

Nagonka na konserwanty spowodowała, że producenci szukają innych sposobów konserwacji produktów. Chętnie wykorzystują surowce pochodzenia roślinnego. Np. olejki eteryczne z różnych części roślin. Ich mikrobójcze działanie obejmuje i bakterie, i drożdże, i pleśnie. Najwyższą aktywność wykazują olejki zawierające fenole (karwakrol, tymol, eugenol), m.in. olejek tymiankowy i goździkowy. 

Działanie przeciwmikrobowe mają też: olejek z drzewa herbacianego, męczennicy, lawendowy, cynamonowy, z szałwii muszkatołowej, oczaru wirginijskiego i mało u nas popularne olejki manuka i kanuka. Mimo że wydają się złotym środkiem zarówno z punktu widzenia konsumentów, jak i producentów, nie jest możliwe używanie ich jako konserwantów we wszystkich kosmetykach. Po pierwsze, trzeba by je stosować w wysokich stężeniach, co zwiększa intensywność zapachu (nie zawsze akceptowanego przez konsumentów). A po drugie, choć surowce pochodzenia roślinnego uchodzą za uniwersalnie i dobroczynne dla skóry, mogą ją, niestety, podrażniać. Alternatywą jest srebro, od wieków znane z silnych właściwości bakteriobójczych. Na rynku kosmetycznym pojawił się pigment perłowy, którego powierzchnia jest powleczona dwutlenkiem srebra. Zastosowany w odpowiednim stężeniu gwarantuje czystość mikrobiologiczną. Dodatkowo pomaga leczyć trądzik i łupież. Jego aktywność przeciwko Malassezia furfur (grzyb drożdżopodobny) jest porównywana do Piroctone Olamine - konserwantu powszechnie stosowanego w szamponach przeciwłupieżowych. 

W ograniczeniu lub eliminacji z receptur kosmetycznych konserwantów syntetycznych pomogą też glikole, czyli alkohole, które w niskich stężeniach pełnią funkcję nawilżaczy, a powyżej 30 proc. zabezpieczają kosmetyk pod względem mikrobiologicznym. Np. glikol propylenowy (Propylene Glycol) i glikol butylenowy (Butylene Glycol), wykorzystuje się w tonikach i mleczkach do demakijażu. 

Nowością są mieszaniny ekstraktów roślinnych, które mogą zabezpieczać przed silnymi bakteriami Pseudomonas (do tej pory zwalczały je tylko syntetyczne konserwanty w dużych stężeniach, o mocnym zapachu i barwie). Musimy jednak liczyć się z ich silną wonią.

konsultacja: dr inż. Magdalena Sikora, kierownik Podyplomowego Studium Kosmetologii, adiunkt Wydziału Biotechnologii Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej...."

Źródło wysokie obcasy więcej >>> http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,6536895,Raban_o_parabeny.html

Alqvimia kosmetyka profesjonalna dostępna w najlepszych salonach kosmetykcznych, Day Spa, Spa, Wellness....

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda